Kamila Nowakowska – sesja zdjęciowa

Posted on

Nowa modelka, nowe foty ale kontynuacja poszukiwań terenów, które są w pobliżu mnie. Będę mógł z pewnością coś jeszcze wykrzesać z tych terenów, tym bardziej, że wszystkie sesje (które wcześniej publikowałem) były robione jedynie dla jednej osoby. Powoli nadchodzi czas, aby zabrać tam parę i coś ładnego wykombinować.

Dla każdej osoby staram się znaleźć inne miejsce. Pozwala mi to, na zróżnicowanie sesji a po za tym trochę pozwiedzam.

Tydzień przed sesją wybrałem się rowerem na tak zwany “ruski most”. Do tej pory nie mam pojęcia czemu się tak nazywa. Miejsce bajeczne, tym bardziej, że dawno tam nie byłem i nie byłem do końca pewny co mnie czeka. Wiedziałem jednak, że będą mógł tam zabrać Kamilę. Tym bardziej, że obiecałem jej, że na zdjęcia pojedziemy dopiero, gdy znajdę odpowiedni teren.

Niestety, lub stety, wybraliśmy się na zdjęcia około godziny 18.30. Trochę w tym mojej winy (prowadziłem koncert). Chciałem odwoływać i przekładać jednak szkoda mi się trochę zrobiło mojej modelki. Postanowiliśmy zaryzykować i zrobić to na szybko: póki było jeszcze słońce. Na miejsce dojechaliśmy chwilę przed godziną 19.00. Szybka akcja – słońce zachodzi, w głowie mętlik pomysłów. Na szczęście udało mi się uchwycić takie kadry z których jestem mega dumny. Później szło jakoś luźniej. Słońca zabrakło więc mogliśmy pozwolić sobie na chwilę oddechu.

Każdy chyba fotograf, martwi się po sesji, czy czegoś przypadkiem nie zapomniał. Zwykle martwi się o sprzęt – obiektyw, bateria itd. Ja zmartwiłem się o moje buty. Tak! Weszliśmy pod obiekt aby tam zrobić kilka strzałów. Nie wiem do końca po co (może po to aby ich nie wybrudzić) zdjąłem swoje cichobiegi i odłożyłem na bok. Po czym, gdy wdrapywaliśmy się na górę, położyłem gdzieś w kącie. Całe nogi miałem w błocie, więc wolałem je nie ubierać.

Spakowaliśmy się. Sprawdziliśmy wszystko i wyruszyliśmy. Przejechaliśmy kawałek, zatrzymaliśmy się i zrobiłem kolejne zdjęcia. Gdy zaczęło mnie wszystko kuć po stopach, chciałem założyć buty … okazało się, że zostały na moście. Trzeba było wracać.

Sprzęt: w zasadzie nic się nie zmienia. Wystarczy jedno body i jeden obiektyw – Canon 6d i stałka 50 mm. Chociaż i tak byłem przygotowany na wszystko, więc pod ręką były inne obiektywy. Ale to tak na wszelki wypadek.

Leave a Reply

2 odpowiedzi na “Kamila Nowakowska – sesja zdjęciowa”

  1. Piękna modelka, niesamowity krajobraz! Kolorystyka zdjęć fantastyczna! Takie klimatyczne i piękne, że chce się oglądać!!! <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *