nieznajomy, czyli mój narkotyk

 

O muzyce dawno nic nie było. Powodem jest bark czasu na chałturzenie. Jednak są takie osoby bliskie memu sercu, przy których dzień bez muzyki jest dniem straconym a granie i śpiewanie codziennie to norma.

Utwór Dawida Podsiadło “Nieznajomy” stał się moim narkotykiem, po tym jak z Joanną opublikowaliśmy cover tego hitu w mediach społecznościowych. No bardziej ja to zrobiłem, gdyż ona z początku nie chciała. Do tej pory nie mam pojęcia czemu.

Kulisy powstawania takich nagrań, które my mamy są bardzo proste. Nie używamy lamp softboxów, osobnych mikrofonów, planów itd.  Przy innych produkcjach owszem, to było dostępne, i czasem nagranie jednego hitu trwało pół dnia, lub przez cały dzień wykonaliśmy kilka coverów  gotowych do obróbki i publikacji.

Zatem skąd się wzięło nagranie? Przyjechałem do niej. Na kawę, jednak wiedziałem że na tym się nie skończy bo kocham ten stan, gdy ona śpiewa a ja mam okazję jej wysłuchać. Ha, jeszcze podczas prywatnego koncertu? Takie okazje trafiają się naprawdę bardzo rzadko.

Na pomysł nagrania wpadła Joanna. Wręczyliśmy telefon Krzysiowi, nacisnął czerwony guzik oznaczający “start” i tyle. Wspominałem już, że się zbytnio nie przygotowywaliśmy do tego? Więc sami widzicie, nie potrzeba nam dużo.

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *