od zera do zaproszenia

Przemek, musimy zrobić zaproszenia na chrzest. Dobrze byłoby gdyby pojawiło się tam zdjęcie Fabisia – nie chciałem kombinować, dlatego zaproponowałem warunki domowe, przy zabawkach. Dziecko jest wtedy w swoim żywiole.

Dzisiaj przedstawiam drogę którą przeżyliśmy razem z rodzicami Fabiana, aby jego zdjęcie pojawiło się na zaproszeniach. W sumie nie ma co się rozpisywać, wystarczą zdjęcia z backstage’u. Więc będzie krótko … mam nadzieję.

Po wyborze miejsca, ustaliliśmy termin sesji. To, że mam wykonać jedno zdjęcie nie oznacza, że zrobię pięć zdjęć i z tego wybiorę to najlepsze. W skrócie – wszyscy zadowoleni szybką robotą. Tutaj sesja trwała … już nie pamiętam ale godzinka to była minimum. Na początek sprzęt. Warunki domowe, zatem postanowiłem zabrać lampy które lepiej oświetlą mi teren działań. Fabian się bawił a ja ganiałem za nim. Nie jest to dorosły mężczyzna, i jak mu się powie żeby się nie ruszał to to zrobi. Tutaj trzeba było być przygotowanym na wszystko. Jak mu się powiedziało, żeby usiadł i spoglądał swymi paczałami w obiektyw, wstawał i szedł się bawić czymś innym. Jak to dzieciak, miał na mnie niekiedy wywalone. No ale w końcu jest w swoim świecie, co prawda ograniczonym na ten czas bo miał kilka metrów kwadratowych do zabawy jednak zabawki były i duży pluszowy miś … też był. Jego wpatrywanie się w obiektyw bądź dany punkt, który chciałem trwały krótko, zatem trzeba było działać szybko i strzelać serią z nadzieją, że coś z tego wyjdzie. To tylko w niektórych przypadkach gdy na przykład przychodził mi do głowy nowy pomysł. Większość ujęć była planowana i nawet wyszła. Wow. Takie sesje muszą trwać do jakiegoś momentu, trzeba liczyć się z czasem. Praca modela jest wbrew pozorom bardzo męcząca. Zatem, jeżeli gościu, który się tym zajmuje na co dzień jest pewnie zmęczony po jakimś czasie to co dopiero dziecko. Wtedy foty wychodzą niekorzystnie. Na szczęście tutaj czasu wystarczyło i wyciągnąłem to co tylko mogłem.

W skrócie – multum zdjęć, wybranie tego najlepszego i obróbka.

Sesja zdjęciowa z dziećmi jest naprawdę ciekawa. Zrobią coś czego się nie spodziewasz i masz zdjęcie które możesz pokochać.

PS. Byłeś/Byłaś na moim Instagramie? Jeżeli jeszcze nie, to zapraszam ^^
(taka darmowa ma reklama)

 

 

 

Leave a Reply

1 thought on “od zera do zaproszenia

  1. Proste szkolenie na miesnie klatki piersiowej rób w bloku, na delikatnym podlozu. Usiadz na podlodze i rozwin plecy. Nogi ugnij w kolanach. Unies dlonie nad glowe, potem w zywym tempie rozkladaj ramiona na skraje. Mozesz równiez zginac i wygladzac ramiona naprzemiennie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *