Paweł: “przy takim świetle foty same się robią”

W tytule ponownie pojawia się imię Paweł, jednakże to inny Paweł niż poprzednio. Ten to przyjaciel, który mocno związany jest z fotografią. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Fota tytułowa to kadr z wesela, które miałem okazję uwiecznić. Miejsce docelowe – Berlin. Udało mi się również nagrać “coś” na materiał vlogowy. Wystarczy zatem czekać aż na stronie ukażą się jeszcze dwa inne wpisy: reportaż ślubny oraz wcześniej wspomniany materiał filmowy.

Tutaj nie ma co się rozpisywać. Wszystko i tak dostaniecie. Mogę Wam jedynie nabazgrać, że wesele było genialne. Niczym wyjęte z amerykańskiego filmu.

Przede wszystkim był wyjątkowy klimat. Poczułem już go na samych przygotowaniach, gdy zdałem sobie sprawę, że focę w Berlinie a moje portfolio albo się powiększy albo … no właśnie. Nie było mowy o “ale”. Mimo tego, że pierwszy raz miałem z takim weselem do czynienia, musiałem zrobić wszystko aby mieć odpowiednie strzały.

Jak wyszło? Jak wyglądało wesele? Zobaczycie już wkrótce.

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *