Paweł Sławiński: Zawsze uważałem, że weselny grajek musi mieć cechy prezentera, wodzireja i stand`upera

Na łamach mojej strony publikowałem rozmowy z dziennikarzami, muzykam i weselnymi fotografami. Wiesz kogo brakuje? Jak by inaczej, weselnego DJ’a, który dziś stał się “kimś”. Ludzie od pewnego czasu zupełnie inaczej spostrzegają gościa, który puszcza muzykę. Stał się on swego typu Showman’em. 

Kiedyś było jakoś prościej, naturalnie patrząc przez pryzmat pary młodej. Były zespoły, było ich zdecydowanie mniej. Z wyborem nie było problemu. Mało tego, ja za dzieciaka już wiedziałem kto zagra na moim weselu. Niestety ich już dziś nie ma – rozpadli się.

W pewnym momencie DJe zaczęli pokazywać się na salach weselnych. Niektórzy są bo są. Z pewnością dodatkowa kasa nikomu jeszcze nie zaszkodziła, jednak są tacy którzy po prostu to kochają. Wkładają dużo serca w przygotowanie, w sprzęt oraz w wiedzę. Bo jak się okazuje, wielu z nich traktuje to naprawdę poważnie. Bardzo poważnie. I to mnie jara!

Z Pawłem Sławińskim (Paul Sleeven) znam się od dobrych kilku lat. On prowadzi portal chojna24.pl a w między czasie gra po weselach jako DJ. Wcześniej mogliśmy spotkać go gdzieś w klubie. Nie, nie była bramkarzem czy stałym bywalcem. Od takich miejsc zaczynał swoją przygodę zza konsolety. Nasze drogi jakoś się połączyły, wspólnie pracowaliśmy … no mogę chyba powiedzieć, że pracujemy do tej pory. Co prawda ja się wyprowadziłem aczkolwiek nadal jesteśmy w stałym kontakcie oraz widujemy się – w Chojnie lub właśnie na weselach.

Okej, zacznijmy chyba od podstawowego pytania. Jak przygotowujesz się na wesela? 

Moim klientom udostępniam specjalną ankietę on-line, która pomaga nam w przygotowaniu scenariusza ich wymarzonego dnia. Mogą w wygodny sposób, o każdej porze wspólnie ją wypełnić i edytować. Dzięki temu nie umknie nam żaden szczegół. Wspólnie wybieramy zabawy i animacje oraz ustalamy jak mają wyglądać oczepiny. Rozmawiamy również o muzyce i wszelkich dodatkowych atrakcjach i możliwościach. Przygotowania do każdego wesela trwają kilka dni. Zaczyna się od sprawdzenia wszystkich urządzeń po przygotowanie zabaw oraz rekwizytów. Wszystkie kapelusze, maski i przebrania, które używam są prane i dezynfekowane. Przygotowuje również muzykę. Przed sezonem ćwiczę przed lustrem różne występy np. tańce integracyjne. Cały czas ćwiczę również mowę. To ważne, aby być rozumianym i dobrze słyszanym przez ludzi. Cały czas muszę również obserwować weselne trendy i reagować na nowości w branży. W okresie zimowym często odwiedzam również hurtownie muzyczne, z którymi współpracuje i odwiedzam branżowe targi.

Czyli jak widzimy, ręce pełne roboty nawet w tygodniu. Jak w takim razie wygląda wesele?

Na sali pojawiam się zazwyczaj w momencie gdy obsługa przygotowuje stoły i zastawy. Ja również potrzebuje trochę czasu, aby zainstalować sprzęt i scenografię. Niezbędne są również próby dźwiękowe.  DJ to nie tylko ktoś, kto jest odpowiedzialny za muzykę. Często koordynuje współpracę ze wszystkimi usługodawcami. Sprawdzam godziny wydania posiłków przez kuchnię i planuje wtedy przerwy pomiędzy setami. Ustalam szczegóły z fotografem czy ekipą filmową. Reaguje na to co dzieje się na sali i robię wszystko, aby nawet podczas przerw gości nie opuszczał dobry humor i uśmiechy. Wesele to około 12 godzin intensywnej pracy z bardzo małymi przerwami dla DJ-a.

Wiem doskonale, że nie grasz tylko “w domu” ale również i poza nim pokonując tym samym setki kilometrów.

Mam dużo realizacji gdzie muszę dojechać ponad 100 i więcej kilometrów. Nie lubię się stresować dlatego cały pojazd przygotowuje minimum dzień wcześniej i wyruszał czasami rano. Wolę być szybciej i poczekać kilka godzin niż pędzić na ostatnią chwilę. Nigdy nie wiesz, czy coś nie wydarzy się po drodze. W sezonie weselnym mam również przygotowane tzw. wyjścia awaryjne w razie nieprzewidzianych sytuacji.

Najbardziej pamiętamy chwile, który de facto wcześniej w “scenariuszu” nie było. Pamiętamy a później wspominamy przez długie lata, gdy wydarzy się “coś zabawnego”. Jesteśmy ludźmi zatem z pewnością takich sytuacji jest mnóstwo.

Na moich weselach zawsze jest dużo radości i śmiechu. Mam sporo zabawnych wspomnień z praktycznie każdego wesela. Ludzie potrafią być naprawdę zaskakujący. Często podczas zabaw oczepinowych lub różnych animacji zaskakują nawet mnie. To jest bardzo fajne, gdy widzisz rozbawione osoby. Zawsze uważałem, że weselny grajek musi mieć cechy prezentera, wodzireja i stand`upera.

Które momenty będziesz pamiętam do końca życia?

Zakończenia wesel to często moment, kiedy jestem zmęczony, ale szczęśliwy. Podziękowania od Pary Młodej czy gości potrafią na długo zapaść w pamięć, a przecież jestem “tylko” usługodawcą. Bardzo miło również wspominam chwilę kiedy po kilku latach spotykam się z parami młodymi, z którymi miałem przyjemność współpracować podczas ich wesela. To super patrzeć jak ludzie po tylu latach wciaż na siebie patrzą tym samym wzrokiem jak na ślubie.

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *